Słowacja – kraj wielu kultur, różnorodny tym, co w sobie kryje. Bogaty w to, co jest znane, ale też obecnie odkrywane. Nieznany dla Polaków u których pokutuje ciągle obraz Słowacji – biednego kraju. Pomimo, iż dla wielu zupełnie niepostrzeżenie stał się liderem gospodarczych zmian pośród krajów niegdyś będących pod wpływem nieistniejącego już Związku Radzieckiego. Kraj WIELKI – pomimo, że pod względem liczby ludności i powierzchniowo ośmiokrotnie mniejszy od Polski. 

Słowacja – niedoceniony sąsiad Polski. Postrzegany z reguły tylko jako Tatry, atrakcyjne dla uprawiających sporty zimowe. Kraj niechętnie odwiedzany przez polskich turystów – dlatego, że dla jednych zbyt bliski i nie egzotyczny. Dla innych kraj ubogich Romów – pomimo, że to twierdzenie jest truizmem. Niemającym żadnego potwierdzenia w faktach. Stąd też utarło się stwierdzenie, że polsko-słowackie stosunki sąsiedzkie są jak kontakty dwóch sąsiadów odwróconych do siebie plecami. [ czytaj ] Co oczywiście należy zmienić. Im szybciej i skuteczniej, tym lepiej. Z tego powodu przede wszystkim przez oddolne – obywatelskie inicjatywy, czyli bez oczekiwania na to, co zrobią władze obu państw. Zwłaszcza, iż trzeba pamiętać, że spełniając określone kryteria, każdy obywatel państw Unii Europejskiej ma prawo zarejestrować dzialałność gospodarczą i ją prowadzić na terenie wybranego przez siebie kraju Unii Europejskiej. Co powinno być zachętą do tworzenia firm polskich na terenie Słowacji. Szczególnie, że to państwo oferuje nierepresyjny system podatkowy oraz dogodne dla podmiotów gospodarczych  – uznawane w całej Europie – ubezpieczenie zdrowotne i emerytelane  a przede wszystkim administrację przyjazną przedsiębiorcom.

Ponownie odnosząc się do wspomnianych już Romów [ czytaj ] nie można zaprzeczyć, że stanowią oni ok. 10% ludności, co sytuuje Słowację na pierwszym miejscu wśród krajów europejskich pod względem odsetka Romów w stosunku do całości ludności kraju. Problemem natomiast nie są ludzie, lecz ich mentalność i nią powodowana wielka niechęć do wprowadzenia jakichkolwiek zmian; zwłaszcza w zakresie wykształcenia, zatrudnienia i podejściu do tego, co można ogólnie określić sprawami socjalnymi. Głównym problemem w środoiwsku Romów jest duża dzietność, przy równoczesnej znikomej albo nawet żadnej opiece rodzicielskiej. Jednakże, co należy mocno podkreślić – twierdzenie, że dla przeciętnego obywatela słowaccy Romowie stanowią zagrożenienie, byłoby przesadą i przede wszystkim nieprawdą.

Według różnych źródeł Słowacja dzieli się na regiony turystyczne, którymi są:

Podział A

Podział B

x

x

x

x

1. Abov
2. Bratislava
3. Dolné Pohronie
4. Dolné Považie
5. Dolný Zemplín
6. Gemer
7. Horehronie
8. Hont
9. Horná Nitra
10. Horné Považie
11. Horný Zemplín
12. Kysuce
13. Liptov
14. Novohrad

15. Orava
16. Podunajsko
17. Podpoľanie
18. Poiplie
19. Pohronie
20. Ponitrie
21. Spiš
22. Šariš
23. Stredné Považie
24. Tatry
25. Tekov
26. Turiec
27. Záhorie
28. Zamagurie

x

x

x

1. Abov
2. Bratislava
3. Dolný Zemplín
4. Gemer
5. Horehronie
6. Hont
7. Horné Považie
8. Horný Zemplín
9. Kysuce
10. Liptov
11. Novohrad
12. Orava

13. Podpoľan
14. Podunajsko
15. Pohronie
16. Poiplie
17. Ponitrie
18. Tekov
19. Trnawsko
20. Turiec
21. Spiš
22. Stredné Považie
23. Šariš
24. Záhorie

● Niepoznane walory

Pomimo, że Słowacja turystyką stoi, w różnych formach ciesząc się nią przez cały rok, to jednak doceniana przez osoby z wielu – nawet bardzo odległych – krajów po macoszemu traktowana jest przez Polaków. Jednakże to osłchłe i niesprawiedliwe traktowanie, skutkujące brakiem należytej uwagi i złą oceną wynika przede wszystkim z nieznajomości walorów Słowacji i jej jakże bardzo bogatej bazy turystycznej.

Ponadto – jako Polacy pogardą dla słowackiej bazy turystycznej chyba tylko leczymy kompleksy. Gdyż nie brakuje licznych przykładów potwierdzających, że to co w Polsce właściciele obiektów turystycznych uznają jako komfort, w Słowacji jest standardem. Co więcej – w naszym kraju wciąż pokutuje konkurencja – częstokroć nawet bardzi nieuczciwa. Tymczasem w Słowacji współpraca obiektów turystyczno-gastronomicznych już dawno stała się regułą. A wymiana informacji, szczególnie tych dotyczących bazy trurystycznej w innych regionach – co bardzo ważne bez pośredników (!) – jest powszechna. Istnieje nawet marketing szeptany i „barterowa” wymiana gości np. pomiędzy pensjonatami.

Dlatego chcąc z Polski wyjechać turystycznie dalej niż tylko do znanego wszystkim Polakom słowackiego Popradu należy wiedzieć, że Słowacja to znacznie większy teren niż tylko Tatry i bardzo atrakcyjny kraj regionami turystycznymi szczycącymi się wieloma atrakcjami [ czytaj ]. Wśród nich np. licznnymi zamkami [ czytaj ]. Wylicza się, że na terenie Słowacji istnieje blisko 140 zamków i ruin [ czytaj ]. Kolejną atrakcją  są drewniane kościoły [ czytaj ] – skumulowane we wschodniej części kraju, lecz także rozproszone na terenie całej Słowacji [ czytaj ].

Natomiast należy wyrazić zdziwienie, że przy tak wielu atrakcjach i ich różnorodności [ czytaj ] Słowacja w ofercie polskich biur turystycznych praktycznie jest nieobecna, a sami Polacy nie dążą do poznania tego, co dla nich jest nieznane. Zwłaszcza, że wycieczki i pobyty turystyczne im dalsze i droższe wcale nie są ani lepsze, ani ciekawsze od tych na Słowację i w Słowacji

HYMN PAŃSTWOWY SŁOWACJI
wersja wokalna (MP3)wersja instrumentalna (MP3) 

● Baza turystyczna: noclegi i gastronomia

Moje wieloletnie zamieszkiwanie w Słowacji pozwoliło mi nie tylko poznać kraj, ludzi i język, lecz przede wszystkim zaowocowało nawiązaniem licznych kontaktów i poznaniem wielu bardzo ciekawych osób. W tym samym czasie poznałem także – co jest chyba najważniejsze – specyfikę tego niewielkiego, ale jakże bardzo ciekawego państwa, które ma wiele do zaoferowania, ale na wielu płaszczyznach jest niedoceniane. Zwlaszcza przez te osoby, które zachwyca zachodnioeuropejskość i są one wręcz nią zauroczono.

Oczywiście nie należy lekceważyć realiów. Tymi są – adekwatne do wielkości kraju i liczby jego obywateli – oceny np. odległości, ilości, wielkości itd. oczywiste dlatego, że w każdym przypadku to, co jest małe w dużym państwie w małym postrzegane jest jako duże. I nie należy się temu dziwić. Biorąc pod uwagę np. ilość gospodarstw domowych w czterdziesto-  oraz pięciomilionowym kraju. Gdzie siła nabywcza – zarówno w handlu, jak i w usługach  jest niewspółmiernie inna, niższa niż w państwie dużym.

Dlatego właściciele obiektów turystycznych (tak samo, jak słowaccy producenci i handlowcy) mając świadomość wielkości ich kraju otwarci są na duże rynki zbytu oraz przestrzenie zamieszkiwane przez wielkie rzesze dla nich potencjalnych kontrahentów, klientów i gości. Jednakże – niestety w Polsce nadal pokutuje mit, że tylko to co „zachodnie” jest dobre i nawet najlepsze. W turystyce natomiast najlepsza jest oferta „egzotyczna”, gdyż wypoczynek „za miedzą” z założenie musi być gorszy niż ten w badzi odległym kraju. Pomimo, iż jest złe i/lub najgorsze spośród towarów i usług oferowanych na rynku europejskim. Dlatego w ten sposób „zakodowany” człowiek zamknięty jest na to, co wdług niego jest złe, gdyż np. słowackie.

Stąd też należy zintensyfikować wprawdzie trwający już od kilkunastu lat proces obalania mitów, aby poznać Słowację taką, jak ona jest naprawdę a nie w obiegowych, utrwalonych w polskim społeczeństwie opiniach opartych przede wszystkim na mitach. Nie mających nic wspólnego z faktami.

Z tego powodu trudno nawet skatalogować to, co może interesować osoby zainteresowane nawiązaniem relacji ze Słowakami. To zaś bez względu na obszar i zakres tego… – o czym każdy, kto nie jest hipokrytą musi powiedzieć – … co jest nieznane. Zwłaszcza, że wiedza przeciętnego Polaka o Slowacji jest bardzo ogónikowa. To zaś powoduje, że wszyscy a co najmniej więkość z nas chodzi utartymi ścieżakami. Z reguły nie wiedząc, że istnieje coś znacznie lepsze od tego, co poznane. Dlatego należy to zmienić.

Rozpoczynając te zmiany od poznania np. bazy turystycznej, która jest znacznie większa i bardziej atrakcyjna od tej przedstawianej na polskich portalach internetowych prowadzonych przez firmy nastawione na zysk, a nie atrakcyjność ofert i dobro osób z nich korzystających. Szczagólnie, że nawet w  okresach bardzo atrakcyjnych dla turystów w Słowacji – będąc nawet już „na miejscu” – można znaleźć bardzo wiele atrakcyjnych ofert, najczęściej lepszych od tych, które rzekomo należy rezerwować z wyprzedzeniem i wpłacając z reguły bezzwrotny zadatek.

Wszysto zaś po to by złapać w sidła nieświadomą realiów ofiarę, czyli osobę niewiedzącą o tym, że.- jak podają oficjalne statystyki – w Słowacji, notabene powierzchniowo ok. 8-krotnie mniejszej od Polski, istnieje około 8 tysięcy obiektów turystycznych (hoteli i pensjonatów) oferujących zakwaterowanie i wyżwienie a także około 3 tysięcy restauracji i różnego typu barów restauracyjnych, istniejących jako obiekty samodzielne.

Co ważne – w bardzo wielu przypadkach będąc „konkurencją” współpracującą ze sobą dla dobra gości, a nie „made in Poland” podmiotami, najczęściej w sposób nieuczciwy siebie zwalczającymi. Oczywiście to nie oznacza, że w Słowacji nie istnieje zjawisko korupcji. Jak w każdym państwie ona jest i temu nie nalezy zaprzeczać. Jednakże w przypadku słowackich obiektów turystycznych w Polsce bardzo sugestawnia a najczęściej natarczywie przedstawiane są te oferty, których upublicznianie następuje na skutek… – czego? Można łatwo się domyślić. Taka niestety – chociaż bolesna – jest rzeczywistość. Tymczasem wystarczy odwiedzić kilka internetowych baz danych, aby się przekonać, że w Słowacji w dowolnym miejscu i obiekcie przez siebie wybranym można  zarezerwować bez pośredników.

Ponadto bardzo dobrze rozwiniętą bazą noclegową  są kwatery prywatnyne, którymi są: pokoje do wynajęcia, apartamenty, wydzielone części domów jednorodzinnych oraz domki, domy i wille samodzielne; częstokroć o wysokim standardzie i komfortowe. Nazwane kwaterami dlatego, że oferują jedynie nocleg dla kilku lub z górą kilkunastu osób, bez wyżywienia (ewentualnie śniadania). Jeżeli  w ich ofercie są obiady to z reguły po uzgodnieniu z gospodarzami  (wlaścicielami) kwatery i tylko domowe. Natomiast z zasady – aby mogli przygotować ciepłą strawę i posiłków nie spożywali w pokojach gościom udostępniny jest aneks kuchenny i kącik jadalny.

Natomiast, gdyby uznać za podstawę ilość obiektów noclegowych zarejestrowanych na jednym z wiekszych portali rezerwacyjnych i z ponad tam zarejestrowanych ponad 14,5 tysiąca odjąć hotele i pensjonaty, wówczas łatwo wyliczyć, że miejsc noclegowych określanych jako prywatne (kwatery – sł.  súkromia, priváty; ubytovanie v súkromí) jest w Słowacji nie mniej niż 6,5 tysiąca.

Do tego dochodzą jeszcze kempingi oraz zorganizowane pola namiotowe i bazy postojowe przystosowane dla karawaningowców, czyli amatorów turystyki samochodowej podróżujących z przyczepami lub w kamperach. Tych na chwilę obecną jest na pewno nie mniej niż 150 i ciągle przybywa.

Podając – nawet, gdy w skrócie –  informacje na temat słowackiej bazy turystycznej, nie można pominąć licznych sanatoriów i ośrodkó leczniczych. Zwłaszcza, iż z nich można korzystać także  w ramach dofinansowania z polskiego NFZ. Dlatego podając link [ czytaj ] do katalogu, gdzie najbardziej popularne słowackie miejscowości sanatoryjne są wymienione, należy wyróżniać uznane na całym świecie sanatorium rehabilitacyjne ADELI MEDICAL CENTER [ czytaj ] mające w swej ofercie zabiegi lecznicze dla NIEMOWLĄT i DZIECI oraz osób dorosłych i terapię hiperbaryczną. To czyniąc podkreślając słowo: DZIECI.

Narodowe Centrum Turystyki Słowackiej w Polsce jest w Warszawie. Dane teleadresowe: ul. Chłodna 48/187, 00-870 Warszawa ● tel.: +48 606 236 044 ● adres mailowy: office.pl@slovakia.travel

Close Menu