Problematyka wizerunku i autorytetu Kościoła katolickiego wydaje się być przegadana. Tak bardzo, że powrót do czegoś, co wszem i wobec znane może się wydawać bezcelowy. Jednak byłoby tak tylko wtedy, gdyby nie istniała konieczność zwrócenia uwagi na to, co najistotniejsze a nie jest aż tak oczywiste, jak może się wydawać.

+

Czym jest Kościół?

+

Z treści definicji określających czym jest Kościół – bez znaczenia, czy go się okreśia jako np. łaciński, rzymski, czy rzymskokatolicki, czy każdy inny – jednoznacznie wynika, że Kościół jest żywą wspólnotą osób – według encyklopedii PWN „ogół wiernych w czasie i przestrzeni (Lud Boży)”. Zatem każda osoba utożsamiana z Kościołem rzymskokatolickim – co ważne, bez względu na status w tymże Kościele – kreując swój wizerunek i budując swój atutorytet (o)sobą kształtuje wizerunek i autorytet Kościoła. Albowiem należy wiedzieć, że: ” Autorytet jest osobą. Osoba to kolejne ważne słowo. Po pierwsze dlatego, że pozwala powiedzieć, że autorytet to człowiek. Nie instytucja, nie firma, nie fundacja, nie urząd państwowy, nie organizacja • zawsze człowiek”. / Michał Nawrocki / Dlatego wiedząc, że Internet jako sieć o zasięgu globalnym a tym samym pośród mass mediów będąc we wspólczesnym świecie najbardziej skutecznym przekazem jest nieodłącznym narzędziem budowania wizerunku Kościoła, należy zrozumieć z jak wielką rozwagą i świadomością oraz odpowiedzialnością należy kształtować swój własny wizerunek i autorytet, aby nie szkodzić wizerunkowi i autoryetowi Kościoła. W związku z czym, aby wizerunek i autorytet Kościoła katolickiego rzetelnie i poprawnie oceniać należy uwzględnieniać tego, kto ten wizerunek sobą tworzy, a przede wszystkim należy doprecyzować którego Kościoła ocena dotyczy: czy wspólnotowego, czy instytucjonalnego? Gdyż ta niby nieważna „bez-róźnica” bardzo ułatwia manipulację. Zwłaszcza, iż „Sukces ma wielu ojców. Porażka zawsze jest sierotą!”.

Niewątpliwym błędem, tym bardziej, gdy sam Kościół dostrzega potrzebę dialogu jest twierdzenie, że:  „Najważniejszymi przedstawicielami instytucji Kościoła są ci, którzy sprawują w nim urząd i rozporządzają autorytetem”. / ks. Krzysztof Michalczak / Zaprzeczeniem tego, że należy słuchać i słyszeć słowa tego samego autora:„Niewątpliwie istnieje we wspólnocie Kościoła podział na tak zwany Kościół słuchający i Kościół nauczający”. Stąd też, gdy wiadomo, iż żadna pełniona funkcja i/lub sprawowany urząd ipso facto nie jest autorytetem, jeżeli konkretna osoba nim się nie cieszy, mylić nie należy pojęć  – autorytaryzmu nie nazywać autorytetem. Gdyż: „Autorytetu sztucznie się nie stworzy. Upominanie się o autorytet zwykle dowodzi, że go się nie posiada. Trzeba, by autorytet wypłynął z wartości moralnych i intelektualnych, wtedy tylko jest on trwałym i poważnym”. / Władysław Grabski / W związku z czym jest znacznie lepiej, gdy:

„Stając wobec ludzi (zwlaszcza) inaczej wierzących i inaczej myślących z całym poszanowaniem dla osoby ludzkiej i dla ludzkiego sumienia, nie należy uchylać się od próby dialogu, wręcz przeciwnie, w nim właśnie wiara zdaje właściwy sobie egzamin duchowej dojrzałości. […] Myślę, że tak rozumiany dialog po raz kolejny otwiera przed nami właściwą perspektywę, nie tylko komunikacji, ale nade wszystko własnego nawrócenia, a jednocześnie ewangelizacji.” Dlatego w budowaniu wiezrunku i autorytetu, istotą dialogu jest „zdolność mówienia tak, żeby drugi mógł nas słyszeć i rozumieć i zarazem zdolność takiego słuchania, żeby zrozumieć drugiego. […] Oczywiście mamy prawo do krytycznej oceny, ale mamy też obowiązek poznania rzeczywistości, a potem udzielenia ewangelicznej odpowiedzi na tę rzeczywistość. Ta ewangeliczna odpowiedź nie może objawiać się postawą zamknięcia, obrażania czy wycofania”.  / abp Wojciech Polak /

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++BIBLIOTEKA
Na czym polega świadome budowanie wizerunku?

Rzeczywistości w której żyjemy pokazuje, iż weryfikacja autorytetów stała się regułą. W związku z czym, aby zdecydowanie i z przekonaniem osoba-autorytet mogła powiedzieć, że posiada autorytet musi o to bezustannie zabiegać. Dbać o swój wizerunek nie tylko we własnym – najbliższym dla niej środowisku, lecz między innymi w Internecie. Gdyż w tym w medium – bardzo skutecznym silą przekazu – trduno jest zbudować pozytywny wizerunek i autotrytet, ale bardzo łatwo można je stracić. Dlatego należy szczególnie pamiętać, że: „Raz wypracowany przez jednostkę autorytet nie jest wieczny. Można go zburzyć samemu lub może on zostać zburzony przez działania innych, a jego odbudowanie jest znacznie trudniejsze po wykazaniu skaz na idealnym dotąd obrazie autorytetu”. / Paweł D. Piórkowski / 

● DUSZPASTERZE
„Jako duchowni bardzo pompowaliśmy przez wieki swój autorytet, że teraz nie jesteśmy w stanie unieść jego ciężaru. Prędzej czy później ktoś zauważa, że »król jest nagi«”.
/ ks. Grzegorz Strzelczyk /

● WIERNI
„Nowe sytuacje – zarówno w Kościele, jak i w życiu społecznym […[ – domagają się dzisiaj ze szczególną siłą zaangażowania świeckich. Bierność, która zawsze była postawą nie do przyjęcia, dziś bardziej jeszcze staje się winą”.
/ Christifideles laici” /

Problemem polskiego Kościoła katolickiego jest jego klerykalizacja. W związku z czym należy wyzbyć się przekonania, iż za wizerunek Kościoła odpowiedzialni są tylko wierni, a w nim autorytetem są tylko biskupi i księża. Natomiast, jeżeli rzeczywiście tylko wierni ponoszą odpowiedzialność za wizerunek Kościoła to tylko z powodu nie stawiania biskupom i księżom wymagań, przez co następuje akceptacja ich bylejakości. Zwłaszcza, że równocześnie przez okazywany nie zawsze i nie wszystkim należy szacunek – wynikający jedynie z faktu „bo jest…” (biskupem, księdzem) utwierdzają osoby duchowne w ich – notabene calkowicie błędnym – przekonaniu o wyższości nad osobami świeckimi. Co oczywiście – to zaś  zgodnie z zasadą:  „Jak Cię widzą, tak Cię piszą.” – nie zwalnia wiernych z obowiązku dbałości o wizerunek i autorytet Kościoła. O czym z uwagi na zazwyczaj nie mający nic wspólnego z wiarą, lecz akceptowany przez duszpasterzy polski tradycjonalizm religijny oraz z powodu (byle)jakości i powierzchowności wiary polskiego społeczeństwa [ czytaj ] najczęściej i najchętniej się zapomina. W związku z czym przypominając słowa: „Jabłko nie daleko pada od jabłoni.”, czyli jaki mistrz tacy i uczniowie, warto zapytać: „Czy jednak mistrz jest mistrzem tylko dlatego, że wartości (aspekty bytu), które niesie w sobie, stawiają go ponad uczniami, którzy tychże wartości w takim stopniu, jak mistrz, nie posiadają? Nie, ponieważ chodzi tu o świadomość wartości, o świadome odkrywanie i przekazywanie wartości innym, a nie – o samo bycie „nosicielem” (świadomym lub nieświadomym) wartości. Mistrz nie udziela godności ludzkiej swojemu uczniowi, bo uczeń ową godność posiada z natury, ale mistrz pomaga w zrozumieniu owej godności natury ludzkiej swojemu uczniowi”. / Marek Mariusz Tytko / Dlatego należy…

PRZEWODNIK

MORALIZATOR

OPIEKUN

HIPOKRYTA

SŁUGA

POZER

DORADCA

KRYTYKANT

… odmitologizować powołanie księdza, któremu samo bycie „wybranym” nie przynosi autorytetu. Zwłaszcza, iż słowo: powołanie – zdjęte z piedestału wyłączności – rozumie się nie tylko jako wezwanie człowieka przez Boga do określonego sposobu (stylu) życia, lecz także jako obdarzenie człowieka zdolnością wykonywania określonych czynności. Powołanie trzeba mieć m.in. do pracy wymagającej dużego poświęcenia, odporności psychichnej, bądź tej którą podejmuje się z pobudek altuistycznych a nie finansowych. Stąd też z wyższością powołania nad powołaniem i/lub podkreślaniem wyjątkowości powołania kapłańskiego – w szczególności, gdy osobisty wizerunek księdza jest kiepski i/lub z jakiś powodów on autorytetu nie posiada – nie należy przesadzać. Zwłaszcza, iż autorytet zyskuje się sobą – swoim wizerunkiem i przykładem własnego postępowania, a wtedy to, że jest się… biskupem, księdzem, bądź też jakąkolwiek inną osobą nazywaną „człowiekiem Kościoła” nie ma najmniejszego, a wręcz żadnego znaczenia.

Ponieważ są dwie formuły wyrażąjące autorytet: „mieć autorytet” oraz „być autorytetem”. Ma autorytet – lecz jedynie formalny – osoba, która pełni funkcję lub sprawuje urząd posiadający autorytet, co nie musi iść w parze z cechami osobowymi. Natomiast jest autorytetem osoba, która na takie określenie zasługuje swoją osobowością.

WAWARES • POLECANE
ZAPRASZAM DO WSPÓŁPRACY

Close Menu